Kolekcjonerski Haul zakupowy-Pokemon, Collecta, Lost Kitties i Funko

Najbardziej z tych rzeczy jara mnie figurka Pokemon-jest to chyba jedna z ewolucji Eevee, która nazywa się Glaceon. Taki jakby niebieski lisek. Kupiłam ją za jedyne 18zł! W sklepie, który niby jest lumpeksem, ale w rzeczywistości jest tam dużo nowych rzeczy. Poleciła mi go moja mama, która odkryła, że to nie jest zwykły lumpeks. Kurde, sama bym tam pewnie nie weszła, więc super.
18zł za taką oryginalną figurkę to grosze. Gdzie indziej zapłaciłabym z 50zł albo gorzej.

W Rossmanie skorzystałam z promki. Kupiłam figurki Collecta-jeżyka i kota egzotycznego. Niestety na jedną z figurek nie naliczył mi się rabat. Zobaczyłam to na paragonie dopiero w domu, więc przepłaciłam  ze 4zł. Ale trudno. Najbardziej podoba mi się jeżyk, choć kota też zawsze chciałam mieć. Kurczę, jestem kociarą, ale jeże też uwielbiam xD
Poszłam do sklepiku Outlet, bo miałam tam upatrzoną rzecz. Więc kupiłam zabawkę z serii Lost Kitties! Najpewniej była kiedyś z gazetką, bo z tyłu pisze, że to Egmont. A Egmont wydaje takie gazetki. I tu się dziwię, że widocznie była kiedyś gazetka Lost Kitties. Musiało to być dawno temu, zanim zaczęłam kolekcjonować figurki, bo jej nie pamiętam. 
Za tą zabawkę zapłaciłam 2zł. Grosze! Szkoda, że nie wychodzi już Lost Kitties. Widziałam to nieraz na YouTube, fajne było. Sama nie miałam niestety okazji kupić. To były takie niespodzianki, że opakowanie wyglądało jak mleko, a w środku były figurki kotów i taka masa plastyczna w kolorach mleka. Kurde, youtubowe wspomnienia ;) Ta zabawka jest z serii, ale to taka gazetkowa zabawka-gumki do składania. Nie będę jej nawet rozpakowywać. Po pierwsze, zbieram figurki w stanie nowym, w opakowaniach. Po drugie, jak te gumki nie będą się mocno trzymać to nawet nie ma sensu rozpakowywać. Mam w domu coś w podobie z Disneya z niespodzianki z Action. Nie trzyma się to totalnie, jak się złoży. Takie mam doświadczenie w tego typu zabawkach, więc Lost Kitties będzie w mojej kolekcji nierozpakowane.

Skusiłam się także na breloczek Funko Pop Aquaman z wystawy lombardu. Tani nawet, 10zł, a nowy. Filmu nie oglądałam, ale jako że to taki ładny konik morski, stwierdziłam że w tej cenie wezmę. Najwyżej kiedyś pójdzie w świat.

Jestem mega zadowolona z tych zakupów! Wydałam gdzieś 60zł, mam naprawdę super rzeczy. Zwykle wydaję mniej, ale raz na jakiś czas robię takie droższe kolekcjonerskie zakupy. Akurat były okazje, więc nie żałowałam, a cenowo i tak wyszło nieźle ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeznaczeni Emilia Szelest-recenzja

Siri-Kim jestem? Recenzja

Haul kolekcjonerski 6.03.2026-Kraina lodu, collecta, gazetka, lumpeks